"Czasami myślę o prawdobodobnym świecie,
Gdzie jednak się mijają ślady naszych stóp.
Co wtedy dzieje się z duszami naszych dzieci,
Nim czyjaś inna miłość je zaprosi tu?"
Piękna piosenka Anny Marii Jopek, która dała mi wiele do myślenia..Komu z nas nie zdarza się myśleć o PRAWDOPODOBNYM świecie? Ja chyba zastanawiam się nazbyt często. W życiu mamy zazwyczaj pełne pole wyboru dróg, które możemy obrać.Nigdy nie wiemy, czy decyzja którą podjęliśmy, była najlepszą z palety wyborów. Który scenariusz był najlepszy? Bo przecież nie cofniemy się nigdy do punktu wyjścia. Co zatem tracimy i czym się kierować przy wyborze najlepszego z nich?
Na pewno tracimy czas, bo nigdy go nie cofniemy, jest nieugięty i nieuchwytny.Niektórzy wybierają ścieżkę asekuracji - nie ryzykują, by też więcej nie stracić.Inni dają się ponieść prądowi życia,w obawie,że coś stracą, coś co moze nawet trwać chwilę - krótszą lub dłuższą - bardziej wartościową lub mniej..tego nie wiemy nigdy. Czym zatem się kierować? Intuicją, zdrowym rozsądkiem, czy po prostu za wiele nie mysłeć nad konsekwencjami i łapać wszsytkie okazje jakie wpadają w nasze życiowe sieci?
Zawsze możemy bazować na wiedzy starszych od nas ludzi, przesyconych "mądrością życiową".Zawsze miałam i będe miec respect do starych ludzi,czasem nie zdajemy sobie nawet sprawy ile można nauczyć się od 80letniej staruszki.I nie mówię o wiedzy sensu stricte,ale "mądrości życiowej" Ile więcej doświadczeń, ilu więcej ludzi spotkali na swojej drodze? Czy są księgą, z której powinniśmy uczyć się czerpać inspirację, korzystać z rad jakie nam dają? Myślę, że mimo wszystko nie..W ostatecznym podsumowaniu bazują przecież na swoim i tylko swoim życiu, i jednym jedynym scenariuszu jakie życie im dało.
Tak, nierzadko tworzę scenariusze mojego życia..Myślę o miejscach, ludziach których nie spotkałam, wybierając tę a nie inną ścieżkę. O doświadczeniach , które mogłam zebrać, ale bałam podjąć się ryzyka i konsekwencji, które by za soba ponosiły.Czy żałuję? Chyba nie..Nie tych, które podjęłam, bo czułam wewnętrzny głos do zrobienia czegoś.Skoro bazowały na mojej intuicji, która wypływa gdzies z mojego wnętrza..tych chyba nie żałuję. Ale to prawda, czasami myślę o prawdopodobnym świecie..
No comments:
Post a Comment